Andres Escobar strzelił gola samobójczego podczas mistrzostw świata. Przypłacił to życiem

Andres Escobar strzelił gola samobójczego podczas mistrzostw świata. Przypłacił to życiem

Piłka nożna.

“Samobój” kosztował Andresa Escobara życie. Morderca po każdym strzale krzyczał “gol”

Choć od śmierci Andresa Escobara minęło już przeszło 28 lat, jego tragiczna historia wciąż wywołuje ciarki. Obrońca reprezentacji Kolumbii został zamordowany kilka dni po odpadnięciu jego drużyny z mistrzostw świata, których gospodarzem były Stany Zjednoczone. Wszystko ze względu na samobójczego gola, który przyczynił się do odpadnięcia Kolumbii z mundialu.

Andres Escobar strzela gola samobójczego w meczu z USA
Andres Escobar strzela gola samobójczego w meczu z USA (Foto: Romeo Gacad / AFP)
  • Reprezentacja Kolumbii jechała na mundial w Stanach Zjednoczonych w 1994 r. Po medal.
  • Przygoda drużyny Francisco Maturany z mistrzostwami świata skończyła się jednak już po dwóch przegranych meczach.
  • Winowajcą okrzyknięto Andresa Escobara, który strzelił samobójczego gola w starciu z gospodarzami turnieju.
  • Piłkarz został zastrzelony 10 dni po tym wydarzeniu. To była zemsta mafii.
  • Więcej ciekawych historii znajdziesz w nowym serwisie Przeglądu Sportowego Onetu. Sprawdź!
  • Kolumbia jechała po medal

    To miał być ich turniej. Reprezentacja Kolumbii po raz pierwszy w historii jechała na mistrzostwa świata z tak wielkimi nadziejami na medal. Zespół naszpikowany gwiazdami z Carlosem Valderramą, Rene Higuaitą i Faustino Asprillą na czele przeszedł przez mundialowe eliminacje jak burza. Kadra Francisco Maturany z dwudziestu sześciu kwalifikacyjnych spotkań przegrała tylko jedno, wygrywając po drodze aż 5:0 z Argentyńczykami — ówczesnymi mistrzami świata.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo.

    Jednym z filarów tamtej reprezentacji był 27-letni Anders Escobar, który przeżywał jeden z najlepszych okresów nie tylko w swojej karierze, a również w życiu. Obrońca po pięciu sezonach w Atletico Nacional miał przenieść się po mundialu do Milanu, a kilka miesięcy wcześniej zaręczył się ze swoją ukochaną. Mistrzostwa świata w Stanach Zjednoczonych miały być więc zwieńczeniem pewnego etapu i otwarciem nowego, bogatego w sukcesy na boiskach Serie A i reprezentacji.

    Explore more:  Polska trenerka będzie pomagać ukraińskiej nadziei

    “Nieustannie dzwoniliśmy do naszych rodzin”

    Kolumbijczycy jechali na mundial z wielkimi nadziejami, ale towarzyszyła im ogromna presja kibiców. Należy też pamiętać, że w tamtych czasach w Kolumbii rządziły mafie narkotykowe, które przenikały do świata sportu. A ponieważ zespół Maturany uchodził za faworytów, kartele stawiały na mecze ogromne kwoty, a ewentualne wygrane miały pomóc w praniu pieniędzy.

  • Zobacz także: Pierwsza Brytyjka z zakazem stadionowym. Rzuciła racą w stronę sędziego.
  • No właśnie, ewentualne wygrane. Już pierwszy mecz Kolumbii na mistrzostwach zakończył się klęską. Escobar, Asprilla i Valderrama nie dali rady Rumunii i przegrali w inauguracyjnym spotkaniu 1:3. – To był początek kryzysu psychologicznego, na który zespół nie był przygotowany. Wielu wpływowych graczy straciło spore pieniądze i zaczynało się zastanawiać, jak odegrać się na drużynie za jej słaby występ – opisywał sytuację Cesar Mauricio Velasquez, kolumbijski dziennikarz.

    – Nieustannie dzwoniliśmy do naszych rodzin. Policja ich pilnowała non stop. Nasze umysły zaprzątało mnóstwo zmartwień, których nie powinniśmy mieć przed meczem — opowiadał Asprilla. Policyjny dozór nie pomógł, o czym przekonał się Luis Herrera. Syn kolumbijskiego obrońcy został porwany. Na szczęście porywacze szybko uwolnili dziecko, a cała sytuacja miała być pogrożeniem palcem drużynie przez mafię.

    “Mamo, zabiją Andresa”

    Efekt był taki, że Kolumbijczycy wyszli spięci i pełni nerwów na mecz ze Stanami Zjednoczonymi i ponieśli drugą porażkę na turnieju. Spotkanie skończyło się wynikiem 2:1 dla gospodarzy, a największym pechowcem okazał się Andres Escobar, który trafił do własnej bramki. Dziesięcioletni siostrzeniec piłkarza, który oglądał mecz w telewizji miał krzyczeć po tym golu: mamo, zabiją Andresa…

  • Zobacz także: Norweski piłkarz podzielił los Macieja Rybusa. Wiemy, co go czeka.
  • Explore more:  Reprezentacja Polski U-21 z trudem pokonała Norwegię

    Porażka ze Stanami Zjednoczonymi zakończyła przygodę Kolumbii z mundialem. Andres Escobar był jedynym piłkarzem, który odważył się wrócić do kraju. 2 lipca, dziesięć dni po odpadnięciu z mistrzostw zawodnik postanowił wyjść na miasto, choć sprzeciwiała się temu jego narzeczona. – Szybko odzyskał radość z życia i zapomniał o swoich obawach. Oczywiście, otrzymywał pogróżki, ale nie zwracał na nie uwagi. Był młody i pełny życia, chciał się nim cieszyć. Nie byłam w stanie tamtej nocy go zatrzymać w domu… – Wspominała.

    Sześć strzałów w szyję Escobara

    Feralnej nocy Escobar trafił do lokalu El Indio Bar. Piłkarza szybko rozpoznano, co wiązało się z zaczepkami i wysłuchiwaniem obelg. Gdy w klubie atmosfera zrobiła się nie do zniesienia, Escobar postanowił wracać do domu. Na parkingu przed lokalem doskoczyło do niego trzech mężczyzn. W pewnym momencie jeden z nich wyciągnął pistolet i oddał sześć strzałów w szyję piłkarza, po każdym z nich krzycząc “gol” z ekspresją południowoamerykańskich komentatorów. Escobar zmarł w drodze do szpitala.

  • Zobacz także: Sikorski: Byłem wieczornym alkoholikiem. Od ośmiu lat żyję w pełnej czystości.
  • Tablica rejestracyjna sprawców wskazywała na braci Pedro i Davida Gallonów powiązanych z mafią narkotykową. Ostatecznie morderstwo przypisano jednemu z ich ochroniarzy. Humberto Castro Muñoz przyznał się do winy i odsiedział w więzieniu 11 z 43 zasądzonych lat, a następnie wyszedł na wolność.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Data utworzenia:.

    10 września 2022, 18:04.

    Modric