Dawno w żużlu tego nie było. Mamy do czynienia z przełomem

Dawno w żużlu tego nie było. Mamy do czynienia z przełomem

Grand Prix.

– Wychodzi na to, że w żużlu mamy do czynienia z przełomem – komentuje Grand Prix. w Warszawie Jacek Frątczak, nasz ekspert. – Turniej wygrał bowiem zawodnik, który jako jedyny jeździ w cyklu na innej konstrukcji niż pozostali. To wyraźny sygnał, że pojawiła się tuner, który jest w stanie wygrywać z GM. Dawno czegoś takiego w tym sporcie nie było.

13 maja 2017, 23:33..

| Aktualizacja 13 maja 2017, 23:49.

ZUZLOWE GRAND PRIX POLSKI NA PGE NARODOWYM
ZUZLOWE GRAND PRIX POLSKI NA PGE NARODOWYM (Foto: własne)

– W ostatnich latach w Grand Prix. był problem, bo cykl stał się bardzo przewidywalny – twierdzi Frątczak. – Lindgren to zmienia. Na dodatek robi to zawodnik, który wciąż jest wielkim talentem, ale rozmienił się na drobne. No i jedyny w stawce korzysta z usług zupełnie innego tunera i innej jednostki napędowej co pozostali. Dlatego to jest jakiś przełom.

– W tym turnieju było jak u Hitchcocka, bo napięcie cały czas rosło – mówi Frątczak. – Cieszmy się, że mieliśmy trójkę Polaków półfinałach, a czwarty o mały włos też był awansował. Nie do przecenienia jest fakt, że zawody obejrzało 50 tysięcy ludzi. Jeżeli chodzi o samo ściganie, to delikatny niedosyt był jeżeli chodzi o pierwszą fazę. Druga część turnieju to już “palce lizać”. Ozdobą zawodów był zwłaszcza pojedynek Lindgrena i Doyle’a.

Zdaniem Jacka Fratcząka nie ma dramatu, że turnieju nie wygrał reprezentant Polski. – Oczywiście, że wszyscy marzyliśmy o Mazurku Dąbrowskiego, ale taki jest sport – podkreśla. – W finale był Janowski i niewiele zabrakło, aby wygrał. Myślę, że zabrało mu … jednego okrążenia. Ten wynik to i tak jego sukces, bo w końcu chłopak wrócił z dalekiej podróży. Maciej miał słabszy sezon w lidze i Grand Prix., ale dzisiaj pokazał, że znów jest wielki. Mało tego, udowadnia, że stała dzika karta, którą mu przyznano przez sezonem była w pełni uzasadniona. Nie zapominajmy też, że tuż przed sezonem doznał kontuzji.

Explore more:  Rachwał: Nie zwieszamy głów, walczymy dalej

– Turniej należy uznać na plus – kontynuuje Frątczak. – Wielka frekwencja, wspaniała atmosfera, zabrakło tylko tego jednego stopnia podium wyżej, ale to co jest też nie jest złe.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

13 maja 2017, 23:33..

Dziennikarz „Przeglądu Sportowego”.

Modric