El. MŚ: rzuty karne rozstrzygnęły losy awansu. Salaha zabraknie na mundialu

Rywalizacja w afrykańskich eliminacjach rozpoczęła się od pierwszej rundy, w której udział wzięło 28 najsłabszych reprezentacji z tego kontynentu. Zwycięzcy awansowali do rundy głównej, w której 40 zespołów zostało podzielonych na 10 grup po cztery ekipy w każdej. Do finałowej fazy awansowali tylko zwycięzcy.

  • Zobacz także: Artur Płatek po odejściu z Górnika: „Nie wiem, jaki jest dziś pomysł na klub”.
  • W trzeciej rundzie doszło do wielkiego hitu, w którym Senegal zmierzył się z Egiptem. Ta pierwsza ekipa rywalizowała w grupie H, wyprzedzając Togo, Namibię i Kongo. Faraonowie z kolei w grupie F znaleźli się przed Gabonem, Libią i Angolą.

    Pierwsze starcie obu drużyn miało miejsce 25 marca w Kairze. Wówczas lepszy okazał się Egipt, który wygrał 1:0. Jedyna bramka padła już w czwartej minucie spotkania, a do własnej siatki trafił Saliou Ciss. Rewanż odbywał się w Dakarze.

    Na bramkę, podobnie jak w pierwszym meczu, nie trzeba było długo czekać. W trzeciej minucie gospodarze mieli rzut wolny przy linii bocznej pola karnego. Po sporym zamieszaniu piłka trafiła pod nogi Boulaye Dia, a ten strzałem z bliska trafił do siatki, wyrównując stan dwumeczu.

    Sytuacja dla Egiptu była nieciekawa, tym bardziej że już w pierwszej połowie trener Carlos Queiroz musiał przeprowadzić dwie zmiany. Boisko z kontuzjami opuścili Rami Rabia i Omar Gaber. Do przerwy więcej goli już jednak nie padło.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo.

    Druga połowa zupełnie nie zachwyciła. Obie drużyny miały problem ze stworzeniem sobie dogodnej sytuacji bramkowej. Warto jedynie wspomnieć o sytuacji z 52. Minuty. Wówczas VAR rozpatrywał ewentualną czerwoną kartkę dla piłkarza gospodarzy, ale ostatecznie obie drużyny skończyły tę część spotkania w pełnych składach. Do końca drugiej połowy wynik nie uległ zmianie, więc konieczna była dogrywka.

    Explore more:  Żużel: Ligi żużlowe bez Rosjan

    W pierwszej części dogrywki idealną szansę na zdobycie bramki stworzył sobie Senegal. W 96. Minucie Sadio Mane dograł idealnie do Ismaili Sarra. Ten miał przed sobą pustą bramkę, ale z najbliższej odległości uderzył w… Bramkarza, który rozpaczliwie przesuwał się w kierunku zawodnika gospodarzy. W drugiej części dogodnych sytuacji nie było i o awansie na mundial zdecydować miały rzuty karne.

    Jako pierwszy podszedł Kalidou Koulibaly i nie trafił, posyłając piłkę w poprzeczkę. W odpowiedzi Mohamed Salah posłał piłkę daleko od bramki. W drugiej serii Saliou Ciss uderzył łatwo, a bramkarz Egiptu obronił ten strzał. Po chwili pomylił się Zizo, który posłał piłkę obok słupka i po dwóch seriach wciąż było 0:0.

    Niemoc strzelecką przełamał dopiero Ismaila Sarr. Do siatki trafił też Amr El Solia, który mógł mówić o sporym szczęściu. Piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki. Pewnie swój obowiązek wykorzystał także Bamba Dieng. Nie udało się to jednak Mostafie Mohamedowi i Senegal prowadził 2:1. W decydującej serii rzut karny wykorzystał Sadio Mane i to gospodarze pojadą na mistrzostwa świata.

  • Polecamy: Oskar Kwiatkowski w przyszłym roku chce zawalczyć o kryształową kulę!
  • W równolegle rozgrywanym spotkaniu Nigeria zremisowała z Ghaną 1:1. W pierwszym meczu był bezbramkowy remis, więc to Ghana pojedzie na mundial.

    Senegal – Egipt 1:0 (1:0, 1:0, 1:0), rzuty karne: 3-1.

    Bramka: Boulaye Dia (3).

    Pierwszy mecz: 0:1. Awans: Senegal.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Data utworzenia:.

    29 marca 2022, 21:58.

    Modric