Formuła 1 straciła 386 milionów dolarów z powodu pandemii

Formuła 1 straciła 386 milionów dolarów z powodu pandemii

Choć Formuła 1 jako pierwsza, globalna organizacja sportowa pokonała blokady spowodowane światową pandemią, królowa sportów motorowych także mocno ucierpiała z powodu koronawirusa. Przychody spadły o 44%, a całkowite straty wyniosły 386 mln dolarów.

Sakhir Grand Prix
Sakhir Grand Prix (Foto: TOLGA BOZOGLU / AFP)

Mogło być oczywiście znacznie gorzej, gdyby sezon nie ruszył w ogóle, jednak pomimo wielkiego sukcesu, jakim było przełamanie ogólnoświatowej blokady, Formuła 1 też liże rany. Podczas gdy w 2019 roku obroty wyniosły 2 mld i 22 mln dolarów, w minionym sezonie spadły one do 1 mln i 145 mln dolarów – czyli o 44%. Podczas gdy rok poprzedni królowa sportów motorowych kończyła ze skromnym, 17-milionowym zyskiem, rok wybuchu pandemii kosztował ją 386 milionów dolarów strat. Tym bardziej nie dziwi ambitny, złożony z aż 23 rund kalendarz sezonu 2021.

W konsekwencji po kieszeni dostaną także ekipy, choć w mniejszym stopniu, niż zarządca praw komercyjnych. Podczas gdy po 2019 roku teamy podzieliły między siebie 1 mld i 12 milionów dolarów, po sezonie 2020 będzie to ledwie 711 mln dolarów. To z kolei tłumaczy nagłą konsolidację i – dotąd niespotykaną w tym sporcie – zgodność szefów zespołów, gdy omawiano wszelkie zmiany regulaminowe, mające na celu przede wszystkim zmniejszenie wydatków na starty.

Straty spowodowało nie tylko zmniejszenie liczby rund z 22 planowanych do 17. , Ale także odwołanie części wyścigów, które miały tytularnych sponsorów i – przede wszystkim – całkowite zamknięcie trybun podczas 14 Grand Prix i częściowe w trakcie trzech pozostałych. Przez to promotorzy nie mieli źródła dochodu i nie wnosili opłat licencyjnych, a ciężar organizacji wyścigów musiała częściowo wziąć na siebie sama Formuła 1.

Explore more:  Tour de Pologne - Kolarstwo - wiadomości sportowe, wyniki live, relacje na żywo

– Przychód od promotorów wyścigów zmalał, ponieważ fani nie mogli zasiąść na trybunach w większości rund. To doprowadziło do jednorazowych zmian w kontraktach wyścigów, zaplanowanych na sezon 2020, które utrzymały się w kalendarzu I ograniczyło przychody generowane przez wyścigi zastępcze, które dodano do kalendarza – tłumaczy Liberty Media.

Mniej zapłaciły także telewizje, przynajmniej te, które przytomniej negocjowały kontrakty. – Przychody z transmisji także zmalały ponieważ zmiana rozkładu jazd spowodowała niższe opłaty zgodnie z warunkami kontraktów wybranych telewizji, podobnie jak negocjacje umów jednorazowych, jakie miały miejsce w 2020 roku. Zmalały też zyski z reklamy oraz sponsoringu, także w wyniku jednorazowych zmian w kontraktach z powodu odwoływania wyścigów – dodaje zarządca praw komercyjnych.

Szczęście w nieszczęściu dzięki pandemii spadły także koszty ścigania. – W czwartym kwartale, a także w przekroju sezonu spadły wydatki dzięki niższym kosztom operacyjnym – na ugoszczenie i wyżywienie członków oraz gości zespołów, opłaty za transport powietrzny oraz dzięki wyścigom, które były tańsze z powodów logistycznych – tłumaczy Liberty Media.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

2 marca 2021, 15:11.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Modric