Kapitan kadry koszykarzy ma klub, ale może go zmienić. Efekt EuroBasketu

Kapitan kadry koszykarzy ma klub, ale może go zmienić. Efekt EuroBasketu

EuroBasket.

Jeszcze kilka tygodni temu Mateusz Ponitka był w trudnym położeniu i nie miał klubu, więc podpisał tymczasowy kontrakt w słabszym zespole. Teraz jest szansa, że z niego zrezygnuje.

Mateusz Ponitka
Mateusz Ponitka (Foto: Wojciech Figurski/058sport.pl / newspix.pl)

Ponitka w marcu z powodu wojny opuścił Zenit Petersburg i zdecydował się poczekać z wyborem nowego pracodawcy do przerwy między sezonami. Ale lato transferowe było dla niego oraz wielu zawodników trudne i ostatecznie Polak nie porozumiał się z żadnym klubem Euroligi. Po kilku miesiącach bez żadnego zespołu stwierdził, że lepiej zabezpieczyć sobie przyszłość po mistrzostwach Europy i skorzystać z tych ofert, które są. Podpisał więc trzymiesięczną mowę z występującym tylko w Lidze Mistrzów zespołem Unahotels Reggio Emilia.

Na EuroBaskecie kapitan reprezentacji Polski miał mecze lepsze i gorsze, ale sprawdził się jako lider drużyny, a kilka występów było znakomitych. Do historii mistrzostw Europy (to wcale nie polskocentryczna przesada) przejdzie jego popis z wygranego ćwierćfinału ze Słowenią. Przeciwko mającym w składzie jednego najlepszych koszykarzy globu Lukę Dončicia obrońcom tytułu Ponitka miał dopiero drugie triple-double na ME w XXI w. – 26 punktów, 16 zbiórek oraz 10 asyst.

Dalszy ciąg materiału pod wideo.

W ostatnich latach w będącym w czołówce Euroligi Zenicie Ponitka był podstawowym zawodnikiem, ale raczej zadaniowym, a nie pierwszoplanowym. Na EuroBaskecie pokazał – lub też przypomniał – że można mu też powierzyć nawet na tym poziomie większą odpowiedzialność.

Explore more:  Adam Twardo: nie czujemy presji

Teraz pewnie może trochę żałować, że nie zaryzykował, bo obecnie kontrakt w Italii może być pewnym utrudnieniem, a zainteresowanych jego usługami nie brakuje. Plotek również. Gdy zagraniczni dziennikarze podczas EuroBasket.u zapytali Polaka, gdzie leci po turnieju i usłyszeli, że przez Warszawę i Izmir do Bolonii, to od razu wywnioskowali, że Ponitkę przejmie tamtejszy Virtus.

To raczej mało prawdopodobna opcja, a chodzi o to, że najbliższe Reggio Emilia międzynarodowe lotnisko leży w Bolonii. – Klub z Reggio Emilia wyciągnął do mnie rękę, gdy wiele zespołów się wahało. Myślę, że na razie ma pierwszeństwo i nie będę chciał im zrobić żadnej krzywdy – podkreśla Ponitka. Można przypuszczać, że krzywdę w tym przypadku można zniwelować odpowiednią sumą pieniędzy.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

19 września 2022, 17:04.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Modric