Kubiak: Święta spędzę leżąc na plaży

Kubiak: Święta spędzę leżąc na plaży

Siatkówka.

Siatkarz japońskiej drużyny Panasonic Panthers powoli wraca do zdrowia po kontuzji, ale jeszcze nie gra. Wolny czas wykorzysta na odpoczynek.

24 grudnia 2016, 15:00..

| Aktualizacja 23 grudnia 2016, 21:05.

GetAssetsMediaFromRepository
GetAssetsMediaFromRepository (Foto: Materiał prasowy)

Ryszard Opiatowski: Cztery tygodnie temu naderwał pan mięsień łydki w lewej nodze. Mniej więcej tyle czasu miało trwać leczenie. Jest już pan gotowy do gry?

Michał Kubiak: Prawie. To znaczy zacząłem treningi, odbijam piłkę, ale jeszcze nie skaczę. Leczenie przebiega dobrze. Jestem na łączach z doktorem naszej reprezentacji Janem Sokalem. Od początku konsultowałem z nim wszystko. Wysłałem mu wyniki rezonansu magnetycznego. Stwierdził, że nie ma dramatu. I rzeczywiście, niedługo wracam na boisko. W przyszłym tygodniu będę już skakać.

W wigilię i święta Bożego Narodzenia mieliście grać w finałowym turnieju o Puchar Cesarza….

Michał Kubiak: Mieliśmy, ale odpadliśmy tydzień temu w ćwierćfinale. Przegraliśmy z Suntory Sunbirds. A to oznacza, że mamy wolne od grania do 7 stycznia, gdy wrócimy do rywalizacji w lidze. Szkoda, bo chcieliśmy zdobyć ten puchar, ale oprócz mnie kontuzji doznał też nasz atakujący. Chłopaki dzielnie walczyli, nie dali jednak rady. Trudno. Nadal mamy dwa cele do zrealizowania, czyli mistrzostwo Japonii i wygranie innego pucharu, w maju.

Skoro ma pan wolne, to może uda się w Japonii zrobić Boże Narodzenie po polsku?

Michał Kubiak: Nic z tego. Właśnie wybieram się z rodziną na czterodniowy wypoczynek na Okinawę. Lecimy na tę wyspę, by złapać trochę słońca i odpocząć. Teraz jest tam 25 stopni Celsjusza. Można więc powiedzieć, że święta spędzę leżąc na plaży. Będzie to ciekawe doświadczenie, bo nigdy Bożego Narodzenia nie spędzałem w ten sposób. Nie sądzę, by tam były choinki, o potrawach wigilijnych nie wspominając.

Explore more:  Michael White: ćwiczyłem codziennie kilka godzin więcej

To niedobrze, bo podobno jest pan miłośnikiem pierogów z kapustą. Trudno sobie wyobrazić wigilijną kolację bez nich.

Michał Kubiak: To prawda. Jest jednak szansa, że pierogów skosztuję, bo podobno przywieźli je ze sobą do Japonii rodzice Mai Tokarskiej. Ona ze swoim zespołem akurat zakwalifikowała się do finałowego turnieju o Puchar Cesarza (Hisamitsu Springs – red.). Może więc spotkamy się i zjemy polską potrawę. A na razie zamiast pierogów to mogę co najwyżej zajadać się sushi.

Kilka dni temu wybrano nowego trenera reprezentacji. Czy może coś powiedzieć o nim?

Michał Kubiak: Wiem, że jest to Ferdinando De Giorgi, ale nie znam człowieka osobiście, więc nie powiem nic na temat jego warsztatu trenerskiego. Ale z tego co słyszałem od kolegów z Kędzierzyna, jest bardzo wymagający. I dobrze. Taki trener jest potrzebny naszej reprezentacji.

Znowu będziecie pod presją, bo celem jest medal mistrzostw Europy, a pierwszy mecz tego turnieju, z Serbią, odbędzie się na Stadionie Narodowym przed wielką publicznością.

Michał Kubiak: Gramy pod presją od dawna, więc to nic nowego. Już mi się gęba śmieje na grę na Narodowym. I znowu z Serbią. To będzie niesamowite przeżycie. Mam nadzieję, że jak zwykle przyjdzie wielu kibiców i będą nas wspierać.

82. Plebiscyt PS: Bartosz Kurek.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

24 grudnia 2016, 15:00..

Modric