Ostatnia szansa Ferrari?

Ostatnia szansa Ferrari?

– Oczekuję, że będziemy zaraz wygrywać, zaczynając w Hiszpanii – szef Fiat Chrysler Automobiles Sergio Marchionne stawia sprawę jasno.

12 maja 2016, 18:59..

| Aktualizacja 12 maja 2016, 19:02.

F1 drivers in full swing for Chinese Grand Prix in practice session
F1 drivers in full swing for Chinese Grand Prix in practice session (Foto: AFP)

Formuła 1 wraca w ten weekend do południowej Europy i najwyższa pora, aby włoski team spełnił przedsezonowe obietnice. Sęk w tym, że Mercedes jest daleko, a po piętach “czarnego konia” depcze “czerwony byk”!

Wyliczenia pokazują, że pod względem tempa w pierwszych wyścigach 2016 „czerwoni” odstawali od „srebrnych” bardziej niż w zeszłym roku. Wiele z tej straty było zapewne kwestią specyficznych warunków w Rosji (było bardzo ślisko, opony się nie dogrzewały i nie zużywały). Na bardzo szorstkim asfalcie Catalunyi stawka pewnie znów się zbiegnie. Czy to jednak pomoże Ferrari?

– Najwyraźniej nie jesteśmy jeszcze na pozycji, na jakiej byśmy chcieli być. Nie walczymy z Mercedesem w każdym wyścigu – przyznaje Kimi Raikkonen. – Nie sądzę jednak, że jesteśmy tak daleko, jak wskazują pewne rezultaty. Same wyniki nie zawsze pokazują prawdę. Mamy jeszcze pracę do wykonania, ale daleko nam do katastrofy. Z pewnością możemy spisać się lepiej. Chcemy lepszych rezultatów – zapewnił Fin.

Zespół działa pod presją, bo Marchionne nie zamierza akceptować porażek. – Niedziela będzie ważnym dniem. Jak dotąd mieliśmy dużo pecha, ale sezon musi się zacząć! – Podkreśla prezydent Ferrari. Już krążą plotki, jakoby zagrożona była pozycja szefa ekipy Maurizio Arrivabene.

Explore more:  Liga Europy: Szachtar Donieck zagra w półfinale z Interem. Ukraińcy lepsi od FC Basel

Czy Ferrari ma szansę zabłysnąć w najbliższy weekend? Patrząc na GP Hiszpanii – choć to zazwyczaj procesja i rozgrywka taktyczna – ten wyścig lubi niespodzianki. Średnia pozycja startowa zwycięzcy to 2.2. Wygrana Pastora Maldonado, czy historyczne pierwsze zwycięstwo Michaela Schumachera w Ferrari w 1996 roku (w deszczu objechał dominujące Williamsy, choć miał problemy z silnikiem), w końcu różnorodna lista triumfatorów potwierdzają możliwość nietypowych rozstrzygnięć.

Mercedes zrobi wszystko, aby w końcu pierwsze zwycięstwo w sezonie odniósł Lewis Hamilton, a Nico Rosberg będzie walczył o piąty z rzędu triumf, ale może się okazać, że tym razem to nie zawodnik Mercedesa stanie na najwyższym stopniu podium. Zespołem, który go przegoni niekoniecznie musi być też Ferrari. Gorąca niedziela, alternatywna strategia (2 pit stopy?) I do walki może się włączyć także Red Bull, który doskonale radzi sobie z oponami i świetnie prowadzi się w łukach, których w Hiszpanii nie brakuje.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

12 maja 2016, 18:59..

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Modric