Polscy plażowicze podbijają świat

Siatkówka.

– Następny finał rozgrywek World Touru będzie nasz – odgrażają się Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel.

5 lipca 2011, 09:16..

| Aktualizacja 5 lipca 2011, 09:16…

Finałowa porażka z Brazylijczykami Ricardo i Marcio Araujo w turnieju Grand Slam w Stavanger nie zepsuła Fijałkowi i Prudlowi radości z największego sukcesu w historii polskiej piłki plażowej. – To najbardziej prestiżowy cykl spośród turniejów, na których gramy w sezonie, więc jesteśmy zadowoleni z wyniku – tłumaczy Grzegorz Fijałek.

– Na dodatek po przegranej w inauguracyjnym meczu, udało nam się wyjść z grupy z pierwszego miejsca, m.In. Dzięki wygranej z Juliusem Brinkiem i Jonasem Reckermanem. Zrewanżowaliśmy się Niemcom za przegraną w mistrzostwach świata. Po finale czułem mały niedosyt, bo Brazylijczycy byli do ogrania. Z drugiej strony, taki Ricardo wystąpił w swojej karierze w ponad 60 finałach, a dla nas to był pierwszy decydujący mecz w turnieju najwyższej rangi – dodaje. – Nikt nie ma wątpliwości, że osiągnęliśmy fantastyczny wynik. Reckermann zdradził mi, że pierwsze zwycięstwo odniósł dopiero w swoim siódmym finale – opowiada Prudel.

Informacja o drugi m miejscu w Wielkim Szlemie naszej pary przyćmiła nawet losowanie gryp turnieju finałowego Ligi Światowej. – Każdego sportowca cieszy, że doceniają go media. Tym bardziej że nasza dyscyplina jest niszowa – mówi Grzegorz. – Zdajemy sobie sprawę, że gra na plaży nigdy nie będzie tak popularna, jak gra w hali. Lecz nie zazdrościmy. Plażówka rozwija się z roku na rok. Pamiętam, w jaki sposób to wszystko się nakręcało w Polsce. Jak spotkania o mistrzostwo Polski obserwowała garstka widzów, którzy akurat spacerowali plażą. Teraz jest inaczej, dużo, dużo lepiej – podkreśla Mariusz.

Explore more:  Dwa mecze nadziei Jose Mourinho, Carlo Ancelotti już czeka

Obaj gracze tłumaczą, że nie zmieniły się ich cele na obecny sezon. – Gramy w każdym turnieju o jak najlepszy wynik, aby zdobyć punkty i zakończyć sezon na jak najwyższym miejscu w rankingu. W tej układance najważniejsze są igrzyska olimpijskie i właśnie im wszystko jest podporządkowane – wyjaśnia Fijałek.

– Każdy występ w mocno obsadzonej imprezie, zakończony miejscem w pierwszej dziesiątce, przybliża nas do awansu do Londynu i ten plan staramy się realizować – dodaje Prudel.

W najbliższych tygodniach wystąpią kolejno w turniejach w szwajcarskim Gstaad (4-10.7), Moskwie (11-17.7) oraz kanadyjskim Quebecu (19-24.7). Zawody za oceanem odpuszcza sobie jednak większość czołowych par. – Na ten moment nie przewidujemy odpoczynku. Szybko regenerujemy siły po kolejnych turniejach a do Kanady chcemy jechać, aby wykorzystać nieobecność faworytów i wywalczyć jak najwięcej punktów do rankingu.

– Mówi Grzegorz. – Należy kuć żelazo póki gorące. Jesteśmy w wysokiej formie, więc rezygnowanie z najbliższych turniejów byłoby błędem. My słabo zaczęliśmy, ale teraz gramy bardzo dobrze i zdobywamy dużo punktów do światowego rankingu. Mam nadzieję, że następny finał będzie nasz.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

5 lipca 2011, 09:16..

Modric