Red Bull czy Ferrari? Giganci walczą w Niemczech

Red Bull czy Ferrari? Giganci walczą w Niemczech

Zespołowi Red Bulla po piętach depcze jednak Ferrari. Czy ktoś popsuje niemieckim fanom niedzielne popołudnie? Grand Prix Niemiec pokaże, czy Ferrari rzeczywiście zbliżyło się do Red Bulla.

22 lipca 2011, 05:02..

| Aktualizacja 22 lipca 2011, 05:03.

Niemcy są w Formule 1 potęgą. Nie tylko dzięki Vettelowi, który jest mistrzem świata i głównym pretendentem do kolejnego tytułu. Gospodarze niedzielnego wyścigu mają też największą reprezentację w F1. Jedna czwarta zawodników w tegorocznej stawce to Niemcy.

Na konferencji prasowej zajęli oni wszystkie sześć przygotowanych dla kierowców krzeseł. W tylnym rzędzie zasiedli Timo Glock, Nick Heidfeld i Adrian Sutil, a na przedzie Nico Rosberg, Michael Schumacher oraz – w centralnym miejscu – Vettel.

Buty Schumachera.

Konferencja prasowa skupiła się wokół dwóch ludzi, z których niemieccy fani są najbardziej dumni – Michaela Schumachera oraz Vettela. – Czy uważacie, że Sebastian może zostać nowym Schumacherem? – Pytał obu kierowców jeden z dziennikarzy. Pierwszy odpowiedział Vettel. – Michael wygrał mistrzostwo siedem razy. To zaszczyt siedzieć tutaj obok niego. Wszyscy jesteśmy i zawsze będziemy porównywani do niego i staramy się iść jego śladem, ale on stawiał bardzo wielkie kroki i trudno będzie powtórzyć jego fenomenalne wyczyny. Pytanie nie brzmi więc, czy jakiś Niemiec osiągnie aż tyle co on, lecz czy jakikolwiek kierowca kiedyś tego dokona – mówił Vettel. Schumacher dodał tylko: – Nawiązując do kroków: mamy podobny rozmiar buta, więc powinien dać radę…

Explore more:  Francja: Lille wyprzedziło Paris Saint-Germain

To jednak nie rekordzista wszech czasów, lecz jego młody rodak będzie walczył o zwycięstwo. W zespole Red Bulla zadają sobie pytanie, czy Ferrari wciąż będzie tak groźne jak w poprzednim wyścigu, na Silverstone, czy jednak dzięki zakończeniu afery ze zmianą regulaminu technicznego wszystko wróci do normy?

– W ostatni weekend niestety więcej mówiło się o przepisach niż o ściganiu, ale teraz wracamy do tego drugiego. Trudno nam powiedzieć, kto tu będzie najsilniejszy, ale sądzę, że mamy dużą szansę. Pamiętajmy jednak, że w tym sezonie wygrywały już trzy różne samochody – zastrzegł Vettel.

Wyskok czy tendencja?

Jego kolega z ekipy Mark Webber spodziewa się ostrej konkurencji ze strony Fernando Alonso. – Jego zwycięstwo na Silverstone to nie był wyskok. Od kilku wyścigów widać, że Ferrari, a szczególnie Fernando, są bardzo szybcy. Zwycięstwo w Anglii nie było ostatnim triumfem Fernando w tym roku – powiedział Australijczyk.

Najważniejsze pytanie brzmi, czy doskonałe tempo Ferrari dwa tygodnie temu było zasługą udoskonaleń technicznych, jakimi chwalił się zespół i zawodnicy? A może pomogło im zamieszanie i czasowy zakaz pompowania dociskających bolidy do toru dyfuzorów gazami wylotowymi z silnika w czasie, gdy kierowca nie dociska gazu. – Ferrari stale się poprawia i wykonuje dobrą robotę, ale nie sądzę, że ten zespół okaże się tutaj tak szybki, jak na Silverstone – powiedział Lewis Hamilton. Jego faworytem jest kierowca Red Bulla. – Bez wątpienia w ten weekend Vettel znowu będzie bardzo szybki – dodał Hamilton.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

22 lipca 2011, 05:02..

Explore more:  Polski medalista olimpijski w Bundeslidze

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Modric