Saneczkarstwo: koszmarny wypadek Mateusz Sochowicza

Saneczkarstwo: koszmarny wypadek Mateusz Sochowicza

Bobsleje i sanki.

Mateusza Sochowicza zabrakło w piątkowym Pucharze Narodów w Koenigssee, który stanowi kwalifikację do Pucharu Świata saneczkarzy. O przyczynach absencji tego zawodnika dowiedzieliśmy dopiero przy okazji wizyty w sobotę na torze w tym mieście.

Mateusz Sochowicz
Mateusz Sochowicz (Foto: Mark RALSTON / AFP)
  • O szczęściu w nieszczęściu może mówić Mateusz Sochowicz. Polski saneczkarz miał poważny wypadek na torze w Koenigssee, po którym stracił przytomność.
  • 22-latek z wielkim impetem uderzył w ścianę toru. Było podejrzenie wstrząśnienia mózgu. Ma też pękniętą kość czaszki.
  • “Wyglądam jak bokser po walce” – przyznał w rozmowie z Onet Sport.
  • Sochowicz miał bardzo groźny upadek na czwartkowym treningu i to już w pierwszym ślizgu.

    – Takie wypadki się zdarzają, choć saneczkarstwo nie jest aż tak niebezpiecznym sportem. Mateusz rzeczywiście mocno uderzył głową przy dużej prędkości – mówił Marek Skowroński, trener kadry polskich saneczkarzy, w rozmowie z Onet Sport.

    Z Mateuszem chcieliśmy się spotkań na torze, bo była szansa na to, że w sobotę wyjdzie ze szpitala w Bad Reichenhall. Lekarze postanowili jednak zatrzymać go na nieco dłużej w szpitalu.

    – Wyjechałem z kreisla. Miałem dużą wysokość. Odbiłem się, choć myślałem, że wyprowadzę sanki. Obróciłem się i uderzyłem twarzą w bandę toru. Straciłem przytomność. Wydawało się, że pamiętam coś z tego wypadku, ale obudziłem się, kiedy sanki mijały mnie drugi raz – opowiadał Sochowicz w rozmowie z Onet Sport.

    U zawodnika było podejrzenie wstrząśnienia mózgu. Ma także pękniętą kość jarzmową czaszki. Uderzenie musiało być zatem bardzo mocne, bo przecież zawodnik miał na sobie maskę, która przetrwała, choć złamały się przy niej uchwyty.

    Explore more:  japan national football team

    – Nie był to może aż tak poważny wypadek. Zdarzają się gorsze, ale te, które nie wyglądają poważnie, są najgorsze – mówił Sochowicz, który chciał kontynuować treningi. Kiedy jednak na górze poczuł się nieco gorzej, to za namową kolegów postanowił odpuścić. Chwilę później pojechał z trenerem do szpitala w Berchtesgaden, skąd przewieziono go do innego ośrodka.

    – Od czwartku byłem cały czas na obserwacji. W sobotę czekałem na chirurga, który miał ocenić stan mojej kości jarzmowej. Zalecono także badania okulistyczne, ale te w Niemczech byłyby możliwe najwcześniej w poniedziałek, dlatego zrobię je zaraz po powrocie do kraju. W niedzielę mam opuścić szpital – tłumaczył olimpijczyk z Pjongczangu.

    – Cały czas coś chrupie w szczęce. Nie będzie jednak konieczny zabieg. Nie ma wielkiego śladu. W pierwszy dzień wyglądałem tak, jakby osa mnie użądliła, w drugi dzień wyskoczyło limo. Wyglądam jak bokser po walce. Początkowo myślałem, że to sanki mnie uderzyły. To jednak ja uderzyłem w ścianę toru – dodał.

    Dla 22-latka to najgorszy wypadek na sankach w dotychczasowej karierze. Przyznał jednak, że o wiele poważniejsze przytrafiały mu się przy okazji jazdy na nartach, którą uwielbia.

    Teraz czeka go kilka tygodni przerwy. Nie wystartuje zatem w Pucharze Świata w Siguldzie (12-13 stycznia). Lekarz zalecił mu cztery tygodnie odpoczynku.

    – Wrócę na mistrzostwa świata (pod koniec stycznia w Winterbergu – przyp. TK) – zapowiedział.

    Z Koenigssee – Tomasz Kalemba, Onet Sport.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Data utworzenia:.

    5 stycznia 2019, 22:56.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

    al-ittihad vs al-quwa al-jawiya standings

    bromley vs crawley town

    football live stream sites

    leeds united vs huddersfield town a.f.c. matches

    al-nassr vs farense

    Explore more:  W Rzymie rządzi Roma! Szczęsny pokonał Lazio

    Modric