Szokujące metody leczenia futbolowych gwiazd

Urazy to w piłkarskim świecie chleb powszedni. Metody ich leczenia zazwyczaj są podobne. Jednak w świecie jest kilku zapaleńców, często bez fachowego wykształcenia, którzy zyskali sławę dzięki niekonwencjonalnym sposobom na kontuzje. Choć często zmagają się z krytyką ze strony konserwatywnych konkurentów, to dzięki poczcie pantoflowej leczą największe gwiazdy światowego futbolu.

Maść z końskiego łożyska.

Marijanę Kovacević można nazwać celebrytką wśród znachorów. Pisali o niej dziennikarze w Serbii, Wielkiej Brytanii i Holandii. Sama jednak unika rozgłosu. Otacza ją tajemnicza aura. Wiadomo, że ma 42 lata, ukończyła farmację na jednym z serbskich uniwersytetów.

– Sprzedawanie leków w aptece to nie mój świat. Chciałam być kreatywna – zapewnia w wywiadzie dla serbskiej gazety “Telegraf”.

Jej gabinet, założony w 2002 roku, zlokalizowany jest na przedmieściach Belgradu. Ciemne pomieszczenie, rozpalone świeczki i masaż mięśni. Atmosfera jak z filmów. Doktor Kovacević stała się znana dzięki niekonwencjonalnym metodom leczenia. Do masaży używa żelu własnego autorstwa przygotowanego na bazie… Końskiego, a według jednego z brukowców nawet ludzkiego łożyska.

Krytycy zarzucają Kovacević, że jej metody są mocno naciągane, a piłkarze szybciej regenerują się po kontuzjach, bo doktor daje im wiarę w powrót. – Pomoc poprzez ekstrakt z łożyska? To brzmi śmiesznie – mówił jeden z serbskich doktorów. Ale np. Arsene Wenger razem z lekarzami Arsenalu doszli do wniosku, że skoro zabiegi nie powodują komplikacji, to warto zaryzykować.

Zresztą w Serbii wybuchła afera, gdy okazało się, że klinika Kovacević działa nielegalnie, jej właścicielka nie ma żadnych pozwoleń na wykonywaną pracę, a do tego nie płaci podatków.

Mimo to w kolejce do serbskiej znachorki ustawiają się czołowi piłkarze Premier League. Jej metody przyśpieszyły powrót na boisko Franka Lamparda i Robina van Persie. Wizyta w jej gabinecie to koszt 5 tys. Euro. W zachodnim światku piłkarskim wypromowali ją rodacy, m.In. Marko Pantelić i Danko Lazović.

Explore more:  Media: Inter Mediolan pozyska Jeremy'ego Toulalana

– Nie wiem wiele o jej metodach, ale jestem pewien, że powrót po kontuzjach jest szybszy o pięć, sześć razy niż w normalnych warunkach. Ekstrakt z łożyska przenika do ścięgien i powoduje szybsze leczenie zranionych tkanek – zapewniał Lazović w jednym z wywiadów.

Pracę etatową proponowali Kovacević m.In. Włodarze Liverpoolu i Manchesteru City. Trener Rafael Benitez był zachwycony efektami pracy serbskiej znachorki. – Jeśli lekarze mówią, że piłkarz wróci na boisko po kilku tygodniach, a on jest gotowy po dwóch, trzech dniach, a metody leczenie są naturalne, to odpowiedź na pytanie “dlaczego?” Jest jasna – zapewniał szkoleniowiec i wysłał na zabiegi do Belgradu m.In. Alberto Aquilaniego, Alberto Rieirę i Yossi Benayouna.

Niemiecki doktor House.

Hans-Wilhelm Mueller-Wohlfahrt, klubowy lekarz Bayernu Monachium też słynie z niekonwencjonalnych metod leczenia. Gdy Peter MacDonald, napastnik szkockiego St Johnstone doznał kontuzji ścięgna udowego uzdrowiciel polecił mu zastrzyki z koziej krwi. Innym pacjentom niemiecki doktor robił zastrzyki z miodu i… Grzebieni kurczaków.

– To mistrz w swojej sztuce. Kiedy zerwałem ścięgno pauzowałem pięć, sześć miesięcy, a Hans potrafi doprowadzić sportowca do pełnego zdrowia w ciągu pięciu tygodni. Może to szarlatan, ale nigdy nie powiem na niego złego słowa – chwalił go Jamie Redknapp w swoim felietonie na łamach “Daily Mail”.

Wśród klientów 70-letniego Muellera-Wohlfahrta byli m.In. Brazylijczyk Ronaldo, Anglik Michael Owen i Niemiec Jurgen Klinsmann. Lekarz zasłynął też m.In. Wyleczeniem kontuzji pleców jamajskiego biegacza Usaina Bolta, ale też m.In. Bono czy Luciano Pavarottiego.

Redknapp: – To charyzmatyczna postać. Pracuje od godz. 9 do 23, byleby poznać przyczynę problemu. Kiedyś spotkaliśmy się po finale Ligi Mistrzów. Powiedziałem, że boli mnie kolano. A on na to, żebym odwiedził go następnego dnia. I nie dał mi zapłacić rachunku.

Explore more:  jmu football schedule

Czytaj dalej na 2. Stronie – Szokujące metody leczenia futbolowych gwiazd.

Usain Bolt powiedział o niemieckim znachorze, że jest najlepszym lekarzem na świecie. – Po prostu kocham ludzi i chce im pomagać. Krytyka moich metod? Dodatki do leczenia: maście, czy zastrzyki opracowałem na podstawie lat doświadczeń – opowiadał w jednym z wywiadów przeprowadzonym z okazji jego 70. Urodzin.

Ręce (i nie tylko), które leczą.

Podobnych, choć mniej sławnych lekarzy nie brakuje w światku piłkarskim. Piłkarze często decydują się na współpracę z uzdrowicielami, byleby szybko wrócić na boisko. W Polsce znane były przypadki Bartosza Ławy (korzystał z usług Zbigniewa Pawłowskiego i jego terapii manualnej), a np. Ivica Vrdoljak pojechał do znachora, do którego wcześniej byli m.In. Kaka, Pippo Inzaghi, czy Javier Zanetti.

– Sam masaż, bo nie wiem jak inaczej określić to działanie manualne, był bardzo bolesny, krzyczałem z bólu. Następnego dnia ból był trzy razy większy. Po kilku dniach byłem całkowicie zdrowy – opowiadał Vrdoljak, który zmagał się z urazem pachwiny.

Ale sportowcy leczą się nie tylko za pomocą masaży. Wśród angielskich piłkarzy znany był trend zamrażania komórek macierzystych swoich dzieci. Polegało to na zamrożeniu komórek pobranych z krwi z pępowiny. Miały one pomagać w szybszym gojeniu się urazów, zwłaszcza w przypadku problemów z chrząstkami i więzadłami. O sprawie pisał “Sunday Times”.

Tajemniczy warsztat pracy ma też 76-letni Holender Dick van Toorn, który zasłynął wyleczeniem tuzów reprezentacji Oranje: Arjena Robbena czy Rafaela van der Varta. Ten ostatni miał pauzować dwa miesiące po jednym z urazów, ale trafił w ręce rodaka i już dwa tygodnie później biegał za piłką w ważnym ligowym spotkaniu.

Sławę zyskał też Rodrigo Figueroa. Fizjoterapeuta piłkarskiej reprezentacji Boliwii polecił zawodnikom, którzy mają problemy z grą na wysokości 3500 metrów n.P.M., Stosowanie… Viagry. Słynne niebieskie tabletki miały powodować szybszy obieg krwi. Pomogło.

Explore more:  Żużel: Witold Skrzydlewski wybaczył Andriejowi Kudriaszowowi?

Jeszcze bardziej oryginalna była rehabilitacja Zlatana Ibrahimovicia. Szwedzki napastnik został wysłany przez lekarzy do ojczyzny, by… Polował na łosie. Duża ilość świeżego powietrza i spacery miały pomóc w problemach z pachwiną.

Zioła, ziółka i… Czary.

W niektórych krajach o zdrowie zawodników dbają… Szamani. Ostatnio głośno było o Issa Ba, byłym piłkarzu Wisły Kraków. Senegalczyk, który obecnie występuje w rumuńskim Dinamie Bukareszt miał problemy z kolanem. Wyjechał do znajomego uzdrowiciela z ojczyzny, który z pomocą ziół i czarów odgonił złe siły odpowiedzialne za uraz.

To zresztą normalna praktyka w krajach afrykańskich. Czołowe reprezentacje Czarnego Lądu zatrudniają na etatach lekarzy czarowników, którzy nie tylko mają dbać o dobrą aurę wokół zespołu, ale odganiać złe duchy odpowiedzialne za kontuzje. Czary, ofiary ze zwierząt czy tajemnicze mikstury są na porządku dziennym.

W przypadku Issy Ba dziennikarze i kibice w Rumunii byli zdumieni tak bardzo jak Kamil Grosicki po pierwszych miesiącach pobytu w Turcji. Skrzydłowy Sivassporu i reprezentacji Polski wspominał w jednym z wywiadów o profilaktycznych działaniach klubowych lekarzy.

– Przed sezonem spotkaliśmy się całą drużyną, przyszedł szaman, wyjął nóż i zarżnął jakieś zwierzę. Baran to chyba był, pewny nie jestem bo nie patrzyłem. Kazali mi maczać palce w jego krwi, żeby przez najbliższy rok omijały mnie kontuzje – uśmiechał się Grosicki.

Słynna była też historia Cheika Tiote. W ubiegłym sezonie piłkarz Newcastle United miał problemy z kolanem. Iworyjczyk dostał zgodę od właściciela klubu do leczenia kontuzji pod skrzydłami znajomego szamana. Poleciał do kraju, a tam afrykański czarownik próbował pomóc mu tajemniczymi modłami: rytualnymi pieśniami połączonym z dużą dawką przekleństw. Nie pomogło, jak w przypadku wielu innych piłkarzy, którzy w trakcie kontuzji mogą tylko… Przeklinać los.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

26 października 2012, 12:28.

Modric