Ulewa, kraksy i walka braci – za nami wyścigi TCR na Salzburgringu

Ulewa, kraksy i walka braci – za nami wyścigi TCR na Salzburgringu

Zwycięstwami Michaiła Graczewa (West Coast Racing/Honda Civic) i Jeana-Karla Vernaya (Leopard Racing/Volkswagen Golf Gti) zakończył się weekend z wyścigami TCR International na torze Salzburgring. Drugi wyścig odbył się w ulewnym deszczu, a dramaturgię podniósł fakt, że nie wszystkie zespoły trafiły z wyborem opon. O pechu mógł mówić Davit Kajaia z Liqui Moly Team Engstler, który jadąc na drugim miejscu zaliczył spektakularną kraksę.

TCR International to wyścigi samochodów turystycznych, seria nawiązuje do mistrzostw WTCC. Salzburgring był czwartym torem, na którym kierowcy pojawili się w tym sezonie. Austriacki obiekt słynie z dużych prędkości i nieprzewidywalnej pogody, która utrudnia zespołom ustawienie auta i wybór opon.

Tak też było podczas niedzielnych wyścigów TCR. Nad torem od rana wisiały chmury, jednak pierwszy wyścig odbył się na suchej nawierzchni. Tuż po starcie kibice obejrzeli pierwszą kraksę. W szykanie zderzyli się Harald Proczyk i Petr Fulin. Chwilę później na czele doszło do bratobójczej walki – na pierwszym miejscu znalazł się Pepe Oriola, a gonił go młodszy brat Jordi.

To nie był jednak szczęśliwy dzień dla Hiszpanów, bo obaj wypadli z rywalizacji przez problemy techniczne. W ich wyniku na prowadzeniu znalazł się Graczew, który tuż za plecami miał Dusana Borkovica. Rosjanin umiejętnie obronił się przed atakami Serba i odniósł drugie zwycięstwo z rzędu (poprzednio triumfował na Imoli).

Explore more:  Skoki narciarskie: Sapporo. Kiedy następny konkurs Pucharu Świata?

Nieprzewidywalność, zwroty akcji, walka zderzak w zderzak – jeśli pierwszy wyścig przyniósł dużo emocji, to drugi był wręcz dramatyczny.

Zaczęło się już w garażach, bo zespoły musiały podjąć decyzję o wyborze opon, biorąc pod uwagę prognozowany deszcz. Gdy samochody ustawiły się na polach startowych, zaczęło kropić, chwilę później rozpętała się ulewa. Kierowcy na oponach typu slick musieli zjechać do garażu. Na krótkim dystansie 17 okrążeń przekreślało to szanse na dobre miejsce.

Zamieszanie z oponami sprawiło, że przed szansą na najlepszy w sezonie wynik stanął Davit Kajaia z Liqui Moly Team Engstler, który znalazł się na drugim miejscu. Gruziński kierowca narzekał na zbyt małą moc Golfa Gti i musiał podejmować duże ryzyko w zakrętach, by obronić drugą pozycję. W końcu Kajaia za bardzo opóźnił hamowanie przed szykaną i zaliczył spektakularne zderzenie z barierą z opon. Dodajmy, że oba wyścigi ukończył debiutant z Liqui Moly Team Engstler 19-letni Florian Janits (miejsca 9 i 10).

Na prowadzeniu w drugim wyścigu od początku był Jean-Karl Vernay, ale to nie znaczy, że obyło się bez emocji. Na mokrym torze nietrudno było o błąd i Francuz popełnił go na przedostatnim okrążeniu. Po opóźnieniu hamowania wyjechał w żwir, tracą pozycję na rzecz Siergieja Afanasjewa. Chwilę później Vernay popisał się jednak pięknym kontratakiem i ostatecznie on triumfował w dramatycznym wyścigu.

– Obudziłem się dziś rano i wiedziałem, że będzie padać. Na mokrym torze samochód spisywał się bardzo dobrze, dzięki czemu po starcie mogłem wypracować sobie przewagę. Na koniec popełniłem błąd, ale skończyło się szczęśliwie – powiedział Vernay.

Po wyścigach na Salzburgringu doszło do zmiany na pierwszym miejscu klasyfikacji generalnej TCR International. Pepe Oriola (Craft-Bamboo Lukoil/Seat Leon) nie zdobył punktów i stracił prowadzenie na rzecz Stefano Cominiego (Leopard Racing/Golf Gti). Kolejne wyścigi 19 czerwca w niemieckim Oschersleben.

Explore more:  MŚ 2022: Nie wpuszczono związkowców na plac budowy w Katarze
Ulewa, kraksy i walka braci - za nami wyścigi TCR na Salzburgringu
Ulewa, kraksy i walka braci – za nami wyścigi TCR na Salzburgringu (Foto: Piotr Kasprzak Liqui Moly / Omówienie (zdjęcia))

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

5 czerwca 2016, 17:50.

Modric