Wielkie emocje w końcówce, chaos uratował Górali

Wielkie emocje w końcówce, chaos uratował Górali

1 liga.

Podbeskidzie biło głową w mur przez większą część meczu. Groźne stało się dopiero, gdy zaczęło grać „na aferę”.

10 maja 2015, 18:10..

| Aktualizacja 10 maja 2015, 18:43.

Podbeskidzie-Zawisza
Podbeskidzie-Zawisza (Foto: Edytor)

Dariusz Kubicki nie miał wiele czasu na odmienienie zespołu Podbeskidzia, jednak pewne zmiany już dało się zauważyć. – Trener uczulał nas, żebyśmy grali piłką, wychodzili na pozycje, nie chowali się, a przede wszystkim nie grali „na pałę – mówi Marek Sokołowski, kapitan Górali. – Zależało mi na tym, by gra stwarzała piłkarzom radość. Chciałem, żeby tworzyli na boisku trójkąty, by każdy, kto będzie przy piłce, miał przynajmniej dwa rozwiązania, szczególnie w sektorze ofensywnym – zaznacza nowy trener Górali. Jego drużyna do takiego grania nie jest jednak przyzwyczajona, dlatego przez większą część meczu bielszczanie tylko bezładnie wymieniali piłkę w środku boiska, nie stwarzając żadnego zagrożenia. Podbeskidzie to drużyna, która ma zdecydowanie najniższe średnie posiadanie piłki spośród wszystkich klubów ekstraklasy i z dnia na dzień piłkarze nie nauczą się ataku pozycyjnego.

Zawisza czekał na błąd gospodarzy i się doczekał. Richard Zajac w dość niezrozumiały sposób opuścił w drugiej połowie bramkę, przez co Iwanowi Majewskiemu nikt nie przeszkadzał w kopnięciu do siatki. Dopiero gdy sytuacja bielszczan zaczęła się robić naprawdę gorąca, zaczęli grać to, co potrafią najlepiej i o mało nie dało im awansu do czołowej ósemki – wrzucać niezliczoną liczbę piłek w pole karne. Takie liczenie na przypadek przyniosło najpierw bramkę Damiana Chmiela, a później trafienie Macieja Iwańskiego. Spory udział zwłaszcza przy pierwszym golu miał Robert Demjan, na którego niezbyt chętnie stawiał Leszek Ojrzyński. Kubicki pozwolił mu grać 90 minut i się nie zawiódł. – Należał do wyróżniających się zawodników i myślę, że swoje zrobił – ocenia trener.

Explore more:  argentina national football team vs uruguay national football team lineups

Wójcicki: Barcelona? Wolę miliony w Chinach.

Rozkojarzeni gospodarze nie zdołali jednak dotrzymać wyniku do końca. Błąd Bartłomieja Koniecznego wykorzystał strzałem z woleja Josip Barisić, ale zbytnio to nastrojów w bydgoskim klubie nie poprawiło. – Jesteśmy rozczarowani, bo w naszej sytuacji remisy już niewiele zmieniają. Potrzebujemy zwycięstw – zaznacza Jakub Wójcicki, kapitan Zawiszy.

Powiedzieli po meczu.

Mariusz Rumak (trener Zawiszy Bydgoszcz): – Pierwsza połowa była zdecydowanie na bezbramkowy remis. Choć oba zespoły czasem wchodziły w pole karne przeciwnika, to ani my ani Podbeskidzie nie stwarzaliśmy zbyt wielu szans i bramkarze nie mieli wiele pracy. W drugiej połowie udało nam się otworzyć wynik, ale niestety później zdecydowanie za głęboko się cofnęliśmy. To poskutkowało tym, że gospodarze zaczęli dużo częściej wchodzić w nasze pole karne. Nie możemy tak robić, powinniśmy grać zdecydowanie wyżej. Straciliśmy przez to dwie bramki, ale na szczęście szybko je odrobiliśmy. Mamy jeden punkt, który jest oczywiście cenny, ale w naszej sytuacji niestety niewiele zmienia. Kamila Drygasa zdjąłem z powodu kontuzji, jednak diagnoza nie jest jeszcze znana.

Dariusz Kubicki (trener Podbeskidzia Bielsko-Biała): – Mam po tym meczu mieszane uczucia, bo przegrywaliśmy, wygrywaliśmy, a na końcu zremisowaliśmy. Zawodnicy pokazali jak bardzo chcą dla mnie pracować. W końcówce zabrakło nam koncentrcji, o co mam małe pretensje, bo mówiłem przez cały tydzień, że najwięcej koncentracji trzeba zachować po zdobyciu i stracie bramki, na rozpoczęcie i koniec połowy oraz przy stałych fragmentach gry. Nie wszystko jednak zawodnicy zapamiętali. Byliśmy w trudnej sytuacji, ale chciałem zmienić wynik, przeprowadziłem ofensywne zmiany. Uważam jednak, że jeśli strzelasz dwa gole u siebie, to powinieneś wygrać. Mam pretensję o grę defensywną zespołu.

Explore more:  Żużel: Apator Toruń zdecydowanie pokonał Polonię Bydgoszcz

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Zawisza Bydgoszcz 2:2 (0:0).

Bramki: 0:1 Iwan Majewski (52), 1:1 Damian Chmiel (76), 2:1 Maciej Iwański (88-karny), 2:2 Josip.

Barisic (89).

Żółta kartka – Podbeskidzie Bielsko-Biała: Piotr Tomasik, Bartłomiej Konieczny, Kristian Kolcak, Tomasz Górkiewicz; Zawisza Bydgoszcz: Iwan Majewski.

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów 3 677.

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Richard Zajac – Tomasz Górkiewicz, Kristian Kolcak, Bartłomiej Konieczny, Piotr Tomasik (76. Idrissa Cisse) – Marek Sokołowski, Maciej Iwański, Adam Deja, Dariusz Kołodziej (65. Bartosz Śpiączka), Damian Chmiel – Robert Demjan.

Zawisza Bydgoszcz: Grzegorz Sandomierski – Jakub Wójcicki, Andre Micael Pereira, Luka Maric, Sebastian Ziajka – Bartłomiej Pawłowski (64. Jakub Smektała), Iwan Majewski, Mica, Kamil Drygas (78. Jakub Świerczok), Alvarinho (82. Sebastian Kamiński) – Josip Barisic.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

10 maja 2015, 18:10..

Modric