Żużel: Mam nadzieję, że nie dojdzie do meczu Włókniarz – Motor. Chodzi o Michelsena i Drabika

Żużel: Mam nadzieję, że nie dojdzie do meczu Włókniarz – Motor. Chodzi o Michelsena i Drabika

Żużel.

Żużel.. W niedzielę rewanże ćwierćfinałów play-off w PGE Ekstralidze. Wtedy poznamy pary półfinałowe. Na razie wszystko jest możliwe. – Mam tylko nadzieję, że nie dojdzie do meczu Włókniarz – Motor. Dlaczego? Bo Michelsen i Drabik dzisiaj są w Lublinie, a za rok będą w Częstochowie – mówi Jan Krzystyniak, ekspert “PS”.

Włókniarz - Motor w rundzie zasadniczej
Włókniarz – Motor w rundzie zasadniczej (Foto: newspix.pl)

Obecny sezon jest inny niż poprzednie. Po jego zakończeniu zanosi się na mnóstwo topowych transferów. Media i kibice już wiedzą, kto zmieni klub. Atmosferę podgrzali sami zawodnicy, którzy co prawda nie potwierdzają – bo nie mogą – gdzie będą jeździć, ale oficjalnie żegnają się ze swoimi aktualnymi pracodawcami.

  • Zobacz więcej: Lawina transferowa ruszy na nowo? “Pojawią się nowe możliwości”.
  • — Atmosfera w żużlu zrobiła się fatalna – uważa Jan Krzystyniak, były reprezentant Polski, zawodnik i trener. – Wszyscy wiedzą o Zmarzliku, czy Michelsenie i Drabiku. Dlatego mam nadzieję, że nie dojdzie do meczu Włókniarz – Motor, bo wtedy może być mnóstwo różnych domysłów jeżeli chodzi o postawę Michelsena i Drabika, którzy ja wiemy, za rok będą w Częstochowie.

    — Nie chciałbym być w skórze tych zawodników, gdy zawalą mecz Motorowi. Oczywiście ja ich o nic nie podejrzewam, ale trudno przewidzieć reakcje kibiców – stwierdził Krzystyniak.

  • Zobacz również: Gleb Czugunow mówi wprost: grożą mi śmiercią. “Zacząłem współpracować z psychoterapeutą”.
  • Explore more:  Żużel: Polak połamał się na Ukrainie. To może być koniec kariery!

    — Generalnie uważam, że cała ta sytuacja z deklarowaniem w trakcie sezonu, że się odchodzi z danego klubu jest patologiczna – twierdzi Krzystyniak. – To tak, jakby ktoś zawarł małżeństwo, nie zdążył go skonsumować, a już był w innym związku. Jeszcze trochę i zawodnicy będą podpisywali kontrakty na dwa, czy trzy lata do przodu. Za chwilę ktoś ogłosi, że w 2023 roku jest w Lublinie, ale w 2024 roku już w Częstochowie. Co tu dużo mówić, to jest po prostu dramat – powiedział Krzystyniak.

    — Niestety, nic nie jest w stanie uzdrowić tej sytuacji. Nie da się już tego zmienić. W ślepą uliczkę zaprowadziły nas między innymi absurdy regulaminowe. Musimy mieć jednak świadomość, że także z powodu tych niezrozumiałych dla mnie zachowań zawodników straci dyscyplina. Kibicom to się nie podoba, a jak tak jest, to będzie ich mniej na stadionach. Moim zdaniem już to jest widoczne. Najbardziej na przykładzie Leszna — zakończył Krzystyniak.

    Ostrowska kuźnia talentów pęka w szwach, a trener Arged Malesy Ostrów Wlkp. Mariusz Staszewski nie narzeka na brak pracy. O planach klubu mówi wprost: “Cel jest jeden – powrót do PGE Ekstraligi”. Środowisko żużlowe zarzuca klubowi, że po spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej ten podbija stawki w eWinner 1. Lidze. — To bzdury. Jest wręcz przeciwnie – mówi trener w podcaście “Znamy się z żużla” Kamila Tureckiego.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Data utworzenia:.

    25 sierpnia 2022, 15:33.

    Modric